﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Spotkania kandydatów z wyborcami”> 
<author_1=””>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-18”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Kandydat-robotnik może zająć się tematyką pracy komisji w której zamierza pracować, np. budownictwa, gospodarki komunalnej czy handlu; jeśli zaś, pracując w ekipie łączności poznał sprawy wsi, będzie miał wiele ciekawego do powiedzenia o sojuszu robotniczo-chłopskim. Kandydujący spółdzielca, czy chłop gospodarujący indywidualnie poruszą zapewne sprawy pracy rad nad wzrostem i umacnianiem spółdzielni produkcyjnych, nad rozwojem rolnictwa i wyzyskaniem jego obfitych rezerw. W tej dziedzinie jest co chwalić, a także i krytykować, jest wiele miejsca na inicjatywę radnego. 
Wdzięczną tematykę ma oficer: może pokazać gruntowną różnicę między armią sanacyjną, a Ludowym Wojskiem Polskim, które z mas wyrasta i służy masom, udokumentować to nazwiskami młodych ludzi z danej miejscowości, którzy zdobywali szlify oficerskie, przykładami opieki rady narodowej nad rodzinami mężczyzn odbywających służbę wojskową, czy pomocy wojska w żniwach, wykopkach, likwidacji odłogów. Kandydat lekarz wiele mieć będzie miał do powiedzenia o osiągnięciach, bolączkach i rozwoju służby zdrowia — co zależy mi inicjatywy i kontroli komisji zdrowia. Kandydat — artysta, pisarz, czy działacz kulturalny ma przebogatą tematykę naszej rewolucji kulturalnej; jeśli nie ograniczy się do wyliczenia dorobku budownictwa kulturalnego, lecz ukaże jego perspektywy, wiążąc je z pracą rady i społeczną inicjatywą obywateli, wzbudzi z pewnością zainteresowanie i żywą dyskusję.
Od dyskusji zależy bardzo wiele, gdyż nie tylko kandydat ma coś do powiedzenia na spotkaniu. Najbardziej ważki głos mają wyborcy.
W jaki sposób rozpalić dyskusję — poprowadzić ją tak, aby przybrała formę rozmowy szczerej i bez niedomówień, a dotykającej najważniejszych spraw? 
Na pewno nie w sposób — praktykowany tu i ówdzie — prześlizgiwania się gładko po problemach, które obfitują w drzazgi i zadziory, zręcznego omijania konfliktów, lakierowana rzeczywistości, zbywania pytań istotnych, lecz drażliwych. Czujność obowiązuje — ale czujność polega na tym, aby odróżnić ostrą i śmiałą krytykę obywatela troszczącego się o wspólną sprawę, od oszczerstwa, pada z ust wroga i wymaga zdemaskowania, przygwożdżenia...
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
